Hm. Władysław Ludwig – wódz wigierczyków

Harcmistrz Władysław Ludwig należy do tych postaci, które z harcerstwem związały się w wieku dziecięcym, poświęciły mu swoją młodość i wiek dojrzały, a śmiercią na polu chwały ukoronowały swą służbę.

Urodził się w 1902 roku w Warszawie. Do harcerstwa wstąpił już w 1913 roku w Zakopanem. Swoje pierwsze harcerskie kroki stawiał w drużynie prowadzonej przez samego Andrzeja Małkowskiego. O tym fakcie możemy przeczytać w książce Aleksandra Kamińskiego o Andrzeju Małkowskim, „który na jednej z pierwszych zbiórek zwrócił był uwagę na żywego i przewodzącego innym chłopca”.

Władysław LudwigPo przeprowadzeniu się z Zakopanego do Warszawy Ludwig wstąpił do 25 Warszawskiej Drużyny Harcerzy im. hetmana Stanisława Żółkiewskiego, która działała przy gimnazjum Wojciecha Górskiego. Rychło został drużynowym tej drużyny, a następnie awansował na hufcowego.

W listopadzie 1918 roku wraz z innymi chłopcami z drużyny wziął udział w rozbrajaniu Niemców i zabezpieczaniu ważnych obiektów (m.in. zdobycie wielkiej składnicy map w gmachu banku na rogu ul. Traugutta i Mazowieckiej). Jako ochotnik uczestniczył w wojnie 1920 roku, gdzie został kontuzjowany i uzyskał stopień plutonowego.

Stopień harcmistrza otrzymał w 1924 roku. W tym też roku uczestniczył w I Zlocie Narodowym w Siekierkach koło Warszawy oraz w II Międzynarodowym Jamboree w Kopenhadze w Danii.

W 1928 roku został komendantem Chorągwi Warszawskiej. Pełniąc tę funkcję wręczył swemu wychowawcy i opiekunowi młodzieży harcerskiej, sędziwemu już wówczas profesorowi Wojciechowi Górskiemu honorowy Krzyż Harcerski. Komendantem Chorągwi był z przerwami cztery lata - do 1935 roku. W tym okresie był również aktywny na forum całego Związku. Na Zlocie w Poznaniu w 1929 roku prowadził Chorągiew Warszawską. Następnie, po przygotowaniach w Poznaniu nad Cedynią, pełnił funkcję oboźnego polskiej wyprawy na III Międzynarodowym Jamboree w Arrow Park k. Liverpoolu w Anglii. Na wyprawie na Zlot Skautów Słowiańskich w Pradze Czeskiej w 1931 roku był komendantem hufca reprezentacyjnego. W wyprawie na IV Międzynarodowe Jamboree w Gödöllő na Węgrzech w 1933 roku był komendantem Warszawskiej Chorągwi Jamborowej.

Jednocześnie ukończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, a po uzyskaniu dyplomu magistra praw rozpoczął aplikację sądową. Zakończył ją i zdał egzamin sędziowski wiosną 1934 roku. Od roku 1938 pracował w Powszechnym Zakładzie Ubezpieczeń Wzajemnych.

Jako komendant chorągwi, corocznie wybierany przez najliczniejsze w Polsce grono harcmistrzowskie, dbał z całym zaangażowaniem o jego uzupełnianie i powiększanie. Kładzie duży nacisk na szkolenie instruktorów, w którym sam się wyspecjalizował na długo przedtem. Był jednym z założycieli znanych kursów instruktorskich nad jeziorem Wigry, mających długoletnią i może najdłużej utrzymywaną tradycję w Związku Harcerstwa Polskiego. Kilkakrotnie pełnił funkcję komendanta tych kursów. Z nim łączy się odrębność metody wychowawczej kursów wigierskich - puszczaństwo i obrzędowość - opartej na zbliżeniu do przyrody i motywów starosłowiańskich.

Komenda kursów wigierskich w 1926 r. Zdjęcie z kolekcji hm. Grzegorza NowikaLudwig w tych kursach brał czynny i wielokrotny udział. Kierował nimi bądź był na nich instruktorem. Dzięki niemu wytworzył się zespół kierowniczy, który wspólnie udoskonalał metody szkolenia, obozowania i harców, tworząc w Związku odrębną szkołę instruktorską - tzw. „wigierską”. Dzięki zetknięciu się na tych kursach z młodzieżą chorągwi, która tam przechodziła przeszkolenie kandydackie (były to kursy podharcmistrzowskie), Ludwig poznał osobiście imiał możność wpływu już nie na dziesiątki, ale na setki przyszłych podharcmistrzów i harcmistrzów warszawskich. Znał też - jak nikt - grono instruktorskie chorągwi i wartość oraz przydatność poszczególnych jego członków. Dla nich zaś uosabiał „wodza”, pod okiem którego zdobywali instruktorskie „szlify”. Sam Ludwig związany wieloma więzami z kursami nad jeziorem Wigry pozostał „strażnikiem ognisk wigierskich”, będąc ich żywą kroniką i przekaźnikiem tradycji. Jego puszczańskim mianem była „Czarna Pantera”.

W roku 1935 ożenił się z Ireną Marcinkowską z 14 Warszawskiej Żeńskiej Drużyny Harcerskiej im. Królowej Jadwigi, działaczką akademickiej organizacji charytatywnej „Pombil”. Żona Władysława Ludwiga zmarła w 1942 roku, dzieci nie mieli. 

Jednocześnie, również w 1935 roku, Władysław Ludwig został jednym z wiceprzewodniczących Zarządu Okręgu Warszawskiego ZHP.

Doświadczenie Ludwiga oraz jego niewątpliwy wkład w rozwój i tradycję obozownictwa harcerskiego wysunęły go nastanowisko kierownika Wydziału Obozów i Turystyki w Głównej Kwaterze Harcerzy. W okresie przygotowania największej przedwojennej harcerskiej imprezy obozowej w Polsce - Zlotu Jubileuszowego w Spale - powierzono Ludwigowi kierownictwo jego przygotowania. Pracom tym poświęcił się całkowicie już na pół roku przed terminem Zlotu. Został też wkrótce mianowany zastępcą komendanta Zlotu Harcerzy i w tym charakterze doprowadził do końca prace przygotowawcze oraz otwarcie Zlotu, którym praktycznie kierował także w czasie jego trwania. Zlot w Spale był momentem zwrotnym w dotychczasowej pozycji Ludwiga w harcerstwie. Początki tego były zresztą wcześniejsze.

W 1931 roku nastąpiła w wewnętrznym życiu harcerstwa doniosła zmiana. Ustąpiła z władz Związku grupa, która kierowała nim nieomal od pierwszych dni zjednoczenia, to jest od 1918 roku. Była to tzw. grupa „kresowców” z dh. Sedlaczkiem, Strumiłłą, Glassem, Grzymałowskim, Sopoćką na czele. Dokonało się to na Zjeździe Walnym, na którym większość uzyskała grupa, która na stanowisko Przewodniczącego ZHP wprowadziła wojewodę Michała Grażyńskiego. Ta grupa wydawała się bliska „Warszawie” - stąd Ludwig (ówczesny komendant Chorągwi Warszawskiej) poparł ją swoim osobistym wpływem i głosami swoich przyjaciół. Jednak nowy kierunek nie odpowiadał nadziejom środowiska warszawskiego. Chorągiew stołeczna, zawsze zresztą dość chłodna w stosunku do władz centralnych, w niedługim czasie przeszła do opozycji. Rzecznikiem takiego stanowiska był właśnie Ludwig, do niedawna gorący propagator zmiany. Tarcia zaznaczyły się dość wcześnie, bo już w 1933 roku. Rosły one dalej - do Spały, by wybuchnąć po Zlocie ze zdwojoną siłą. W związku z opóźnieniami drobnych rozliczeń finansowych wielu instruktorów, Władysław Ludwig został zawieszony z dniem 14 marca 1936 roku w pełnieniu funkcji w harcerstwie, a orzeczeniem Naczelnego Sądu Harcerskiego z 17 maja 1936 roku otrzymał urlop karny do 2 czerwca 1937 roku ogłoszony w rozkazie Naczelnika Harcerzy nr L.15 z 28 maja 1936 roku.

Po zakończeniu urlopu karnego hm. Władysław Ludwig powrócił do pracy harcerskiej. Nie otrzymał już jednak odpowiedzialnych zadań w Związku, ponieważ władze utrudniały mu powrót do czynniejszego działania, a on sam uważał się za pokrzywdzonego wyrokiem sądu.

W czasie XVII Zjazdu Walnego Okręgu Warszawskiego ZHP w dniu 27 marca 1938 roku, po wyborach uzupełniających, w skład Zarządu Okręgu wszedł także Władysław Ludwig. Nie został on jednak zatwierdzony przez naczelnictwo ZHP i w styczniu 1939 roku ustąpił ze składu Zarządu. Po stronie Ludwiga stanęli koledzy - harcmistrze warszawscy, którzy solidaryzowali się z nim. Następne posunięcia Naczelnika Harcerzy dh. Zbigniewa Trylskiego doprowadziły do znanego konfliktu, w wyniku którego ogromna większość harcmistrzów warszawskich została pozbawiona stopni instruktorskich i w maju 1939 roku - w przededniu wojny - znalazła się poza Związkiem Harcerstwa Polskiego (tzw. „sprawa warszawska” lub „sprawa Ludwiga” została przedstawiona w bardzo wyczerpujący sposób przez dh. Mariana Miszczuka i Jana Rossmana w artykule zamieszczonym w miesięczniku „Harcerstwo” nr 2/3 z 1990 roku, str. 31).

W tragicznym wrześniu Ludwig - nie zmobilizowany - dotarł na Wołyń, gdzie usiłował dostać się do wojska. Był tam świadkiem klęski. Wrócił do Warszawy, by już w połowie października zacząć skupiać wokół siebie ocalałych instruktorów usuniętych razem z nim ze Związku Harcerstwa Polskiego. Tak zwana „grupa Ludwiga” 30 października 1939 roku utworzyła własną organizację harcersko-wojskową, która otrzymała formę batalionu wojska, nadając jej nazwę „Wigry”. Ludwig był głównym inicjatorem i jednym z pięciu założycieli.

Pierwszą próbą załatwienia sprawy wigierskiej były rozmowy prowadzone w grudniu 1939 i styczniu 1940 roku w lokalu przy ulicy Smolnej 7. Ze strony „Wigier” występował hm. Witold Sosnowski i hm. Czesław Tomasik, Szare Szeregi reprezentował hm. Florian Marciniak i hm. Stanisław Broniewski. Hm. Florian Marciniak, kierujący Szarymi Szeregami, nie posiadał pełnomocnictw na załatwienie sprawy „konfliktu”, a sam decydować nie chciał, ponadto obawiał się, że styl „wigierski” nie pozwoli wykiełkować nowemu szaroszeregowemu stylowi. Postanowił poczekać. Był twardy. Przewidywał, że nadejdzie czas, w którym silne i bogate w wewnętrzną treść Szare Szeregi będą mogły asymilować różne style i wzbogacać się o ich dobre cechy. W takiej sytuacji „Wigry” zajęły się własną pracą konspiracyjną. W latach 1940 - 1941 Ludwig kierował wywiadem wojsko-gospodarczym prowadzonym przez „Wigry” dla Tajnej Organizacji Wojskowej (TOW). Czynny był również w organizacji Wawer, gdzie działał na terenie Mokotowa.

Po przejściu "Wigier" do ZWZ (następnie AK) pokierował w „Wigrach” sprawami bezpieczeństwa, wywiadu, informacji oraz kontaktami podziemnymi z innymi organizacjami. Zainicjował i kierował akcją „charytatywną”, to jest akcją pomocy rodzinom harcerskim. Współdziałał w akcji pomocy więźniom. Organizował „pluton techniczny”, który przekazał następnie do Wojskowej Służby Ochrony Powstania (WSOP). W 1943 roku wszedł do tzw. „Korpusu Zachodniego” (agendy Delegatury Rządu na Kraj), gdzie objął Referat Sądowo-Karny i został kierownikiem kursu administracyjno-organizacyjnego, przygotowującego zespół administracyjny na Ziemie Zachodnie. Ponadto w swoim mieszkaniu uruchomił tzw. „czytelnię” pism konspiracyjnych, gdzie zresztą odbywały się stale zebrania komendy „Wigier”.

Kolejne rozmowy między „Wigrami” a Szarymi Szeregami odbyły się na jesieni 1943 roku. Tym razem przebiegły one sprawnie i bez przeszkód. Faktycznie nie nastąpiło wcielenie „Wigier” do Szarych Szeregów, w dalszym ciągu pozostawały one jako batalion odwodowy Komendanta Okręgu Warszawskiego AK. Natomiast harcerska kadra wigierska w liczbie kilkunastu osób weszła do Szarych Szeregów, gdzie odpowiadała głównie za prowadzenie Centrum Wyszkolenia Wojskowego „Agricola”, którego komendantem został hm. Eugeniusz Konopacki.

Władysław Ludwig na przełomie 1943/44 roku został powołany na przewodniczącego Komisji Wydawniczej Centrum Wyszkolenia Wojskowego Szarych Szeregów, później został przewodniczącym Komisji Pomocy „Opieka” przy GK Szarych Szeregów. 16 marca 1944 roku ukazał się rozkaz nr L.8 GK Szarych Szeregów o następującej treści: „Przedwojenny konflikt między władzami harcerskimi a grupą instruktorów, którzy później utworzyli oddział »Wigry«, został całkowicie zakończony. Instruktorzy, których komendant oddziału »Wigry« przedstawi do pracy w Szarych Szeregach, i którzy pracę tę podejmą, mają automatycznie przywrócony stopień instruktorski. Przywrócenie stopni dotyczy również instruktorów związanych z tą sprawą poległych lub zmarłych w latach 1939 - 1940, który zakończył sprawę przedwojennego konfliktu”.

W dniu 1 sierpnia 1944 roku Ludwig stawił się na koncentrację batalionu „Wigry” na Starym Mieście. Walczył na czele swojej kompanii na Woli w obronie cmentarza ewangelickiego obsadzając barykadę na ulicy Młynarskiej przy Ostroroga.

Po przejściu batalionu na Stare Miasto i jego reorganizacji nadal pełnił funkcję I zastępcy dowódcy batalionu oraz objął dowództwo nad kompanią szturmową. Brał z nią udział m.in. w walkach na ul. Świętojańskiej (11 VIII) i w obronie Pałacu Mostowskich (17 VIII), gdzie został ranny i cudem uniknął śmierci. 20 sierpnia został wysłany przez dowódcę batalionu kanałami na Żoliborz w celu zorganizowania dostaw broni i amunicji dla „Wigier”. Z Żoliborza nie mógł powrócić na Starówkę. Przedostał się wraz z 6 podkomendnymi do Kampinosu, gdzie przyłączył się do oddziałów leśnych (pułk Palmiry-Młociny). Otrzymał tam dowództwo nad oddziałem, którym dowodzi przez cały wrzesień.

28 września 1944 Władysław Ludwig poległ w bitwie pod Jaktorowem, osłaniając tyły wycofującego się w Góry Świętokrzyskie pułku Palmiry-Młociny. Za zasługi na polu organizacji wojska podziemnego awansowany został w konspiracji 11 listopada 1943 roku do stopnia porucznika czasu wojny. W powstaniu odznaczony został Krzyżem Walecznych za walki na Woli.
Ludwig był silną indywidualnością, obdarzoną wybitnym talentem przywódczym. Potrafił skupiać wokół siebie środowisko, które ulegało jego urokowi i sile woli. Przy wybitnych zdolnościach organizacyjnych i dynamice poczynań, szybko osiągał zamierzone cele, mając zawsze grupę ludzi oddanych sobie i sprawie, której służył. Pełen siły witalnej szedł ostro przez życie własne, społeczne, harcerskie, nie licząc się często z wymogami ustalonymi przez innych ludzi. Stąd konflikty i opozycje, niejednokrotnie walki już nie tylko z ideami czy poglądami, ale wręcz z ludźmi mającymi inne zdanie niż on. Atmosfera walki odpowiadała zresztą Ludwigowi. Był w niej przeciwnikiem niebezpiecznym i niszczącym. Pozornie mogło się wydawać, że Ludwig toczy walkę dla niej samej. W rzeczywistości walczył o zwycięstwo dla sprawy czy koncepcji, którą miał w sobie, i w którą święcie wierzył, choć nie był skłonny wiele o niej mówić.

Tą jego sprawą było harcerstwo. Żył nim, patrzył na świat jego oczyma, chciał je mieć urządzone według własnych zamysłów, dla których tworzywem była Polska, radosna ideologia harcerstwa Małkowskich i pierwszych lat ruchu, bogate przeżycia wigierskie, miłość życia, swobody i niezależności oraz przyjaźń.

Nie miał zresztą konstruktywnego programu, który by planowo i systematycznie realizował. Ale we wszystkich przejawach jego bogatej działalności w harcerstwie przebijały się zawsze te same intencje. Ich wyrazem były czyny. W harcerskim życiu zbiorowym były to zbiórki, obozy, kursy, zloty, wyprawy itp.

Inną cechą Ludwiga był realizm, męskie spojrzenie na rzeczywistość, doświadczenie życiowe. Chodził po ziemi i nie znosił teoretyzowania. Jego rady były praktyczne, jego zarządzenia celowe. Może ten realizm dawał mu mocną podbudowę pod poczynania społeczne. I to właśnie w momentach najcięższych dla ogółu, w sytuacjach najtrudniejszych, gdy wszyscy byli rozproszeni i czuli się zagubieni. W takich sytuacjach Ludwig rzucał inicjatywę, brał się do roboty i tworzył dzieła potrzebne i pożyteczne.

W zespole konspiracyjnym komendy „Wigier” Ludwig odgrywał rolę specjalną jako indywidualność i autorytet. W komendzie panował prawdziwy demokratyzm, a jednocześnie wysoka karność osobista i zbiorowa jej członków wyrażająca się w harmonijności współpracy.

Należy w tym miejscu podkreślić, iż pełna temperamentu i nie mieszcząca się normalnie w żadnych ramach osobowość Ludwiga została wmontowana do twórczej zespołowej pracy. To uznanie nad sobą zwierzchnictwa i dobrowolne lojalne podporządkowanie się mu przez długi okres pięciu lat stanowi dla tych, którzy znali Ludwiga jako człowieka niepohamowanie łamiącego wszelkie więzy, dowód zwycięstwa nad samym sobą. Zwycięstwa, u podstaw którego leżała prawdziwa harcerskość i oddanie się służbie.

Podziemna działalność Ludwiga w okresie okupacji niemieckiej (lata 1939 - 1944) stanowi jedną z najciekawszych i najbardziej pozytywnych kart jego bujnego życia. Oddał siebie całego na usługi konspiracji, przeprowadził setki spotkań, rozmów, kontaktów, wykazał wiele pozytywnych inicjatyw, wykonał wiele pracy.

Jeden z działaczy podziemia, redaktor „Dekady” J. Ścibor, tak pisał o Ludwigu: „W mojej pamięci pozostawił wspomnienie jednego z tych ludzi Polski Podziemnej, których czynny patriotyzm, nieprzejednane stanowisko wobec wroga i duża aktywność oraz pracowitość stworzyły wysokiej klasy styl życia patriotycznego”.

Ludwig był człowiekiem czynu i walki. Był obywatelem i żołnierzem. Był synem Warszawy, jej działaczem podczas czasu pokoju i w podziemiach oraz obrońcą w powstaniu. Był wybitnym harcmistrzem, który życie swe i najlepsze siły poświęcił harcerstwu. W swoim środowisku był wodzem, za którym wszyscy szli.

hm. Jacek Garboliński

Do góry

banerziel2

Dyrektywa o prywatności i łączności elektronicznej UE

Ta witryna używa ciesteczek. Dzięki nim witryna ma pełną funkcjonalność i przewidziane udogodnienia. Używając tej strony wyrażasz zgodę na zapisywanie ciasteczek na twoim komputerze.

Zobacz dokument: Dyrektywa o prywatności i łączności elektronicznej UE

Zablokowałeś/-aś ciasteczka. Możesz zmienić tę decyzję.

Zezwoliłeś/-aś na zapisywanie ciesteczek na swoim komputerze. Możesz cofnąć tę decyzję.